Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 17 września 2026 17:30
Piłka nożna

Liga Europy - Lech Poznań przegrał z Crystal Palace

Piłkarze Lecha Poznań przegrali w Londynie z Crystal Palace 0:4 (0:3) w meczu pierwszej kolejki fazy ligowej Ligi Europy. Kolejne spotkanie mistrzowie Polski rozegrają 15 października u siebie z Bayerem Leverkusen.
Liga Europy - Lech Poznań przegrał z Crystal Palace

Autor: Lech Poznań/Facebook

Crystal Palace – Lech Poznań 4:0 (3:0).

Bramki: 1:0 Yeremy Pino (10), 2:0 Chris Richards (27-głową), 3:0 Jorgen Strand Larsen (34-karny), 4:0 Eddie Nketiah (89).

Żółte kartki – Lech Poznań: Radosław Murawski.

Czerwona kartka - Lech Poznań: Radosław Murawski (87 - za drugą żółtą).

Crystal Palace: Walter Benitez – Chris Richards (74. Jaydee Canvot), Axel Disasi, Honest Ahanor – Anan Khalaili (62. Oscar Mingueza), Quinten Timber (62. Dwight McNeil), Adam Wharton, Tyric Mitchell – Daichi Kamada (74. Ismaila Sarr), Jorgen Strand Larsen (74. Eddie Nketiah), Yeremy Pino.

Lech Poznań: Wojciech Lis – Joel Pereira (70. Robert Gumny), Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul – Patrik Walemark (70. Leo Bengtsson), Radosław Murawski, Luis Palma, Pablo Rodriguez (81. Daniel Hakans), Allahyar Sayyadmanesh (61. Filip Jagiełło) – Mikael Ishak (61. Yannick Agnero).

Sędzia: Michal Ocenas (Słowacja).

„Kolejorz” w premierowym pojedynku Ligi Europy otrzymał lekcję futbolu od zespołu, który nie jest nawet średniakiem angielskiej ekstraklasy. Poznaniacy szczególnie w pierwszej połowie srogo zapłacili za indywidualne błędy, a emocje zakończyły się po 45 minutach.

Mecz mógł się idealnie rozpocząć dla lechitów. Już pierwsza akcja w ich wykonaniu mogła, a nawet powinna zakończyć się golem, ale Mikael Ishak źle odstawił nogę po podaniu Patrika Walemarka z boku pola karnego.

Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i na bramkę Poznaniaków sunął atak za atakiem. Szczególnie Yeremy Pino dawał się we znaki defensorom „Kolejorza”. Pierwszego gola to jednak mistrzowie Polski podarowali rywalom. Fatalny błąd popełnił Terry Yegbe, który z autu tak wyrzucił piłkę, że spadła pod nogi Pino. Defensywa „Kolejorza” nie zdążyła zareagować, a hiszpański napastnik w sytuacji sam na sam nie dał szans Mateuszowi Lisowi.

Lechowi ciężko było wrócić do gry po bramce straconej w tak kuriozalny sposób. Piłkarze Crystal Palace świetnie grali pressingiem zmuszając Poznaniaków do błędów i strat w środku pola. Goście próbowali odpowiadać tym samym, ale Anglicy nie popełniali aż tyle błędów. W 22. minucie znów przed szansą stanął Ishak, który po zagraniu Radosława Murawskiego bez przyjęcia uderzył nad poprzeczką.

Po krótkim okresie dość wyrównanej gry, Londyńczycy podwyższyli rezultat. Chris Richards głową pokonał Lisa po znakomitym dośrodkowaniu Adama Whartona z rzutu rożnego. Lechici szukali kontaktowego gola, ale to ataki gospodarzy były zdecydowanie bardziej groźne. Szarżującego w polu karnym Pino nieprzepisowo zatrzymał Murawski, a słowacki arbiter Michal Ocenas nie miał wątpliwości. „11” na gola zamienił Jorgen Strand Larsen.

Jeszcze przed przerwą podopieczni Nielsa Frederiksena stracili czwartą bramką, ale na ich szczęście padła ze spalonego. Najbardziej odetchnął Yegbe, który był autorem samobójczego i całkiem efektownego trafienia.

Po zmianie stron widowisko nie było już tak ekscytujące. Znacząco spadło tempo meczu, a Anglicy nie atakowali już z taką determinacją, choć wciąż posiadali kontrolę nad spotkaniem.

W 55. minucie goście wyprowadzili nieźle zapowiadający się kontratak, ale Luis Palma uderzył zbyt lekko, by pokonać golkipera gości.

Crystal Palace po niezwykle efektownej akcji mógł prowadzić 4:0, lecz Michał Gurgul przyblokował strzał Pino. 10 minut później Eddie Nketiah znalazł się w sytuacji jeden na jeden z Lisem, ale strzelił niecelnie. Lech dążył do zdobycia honorowego gola, ale był mało konkretny w polu karnym rywali. W 83. minucie Gurgul oddał kąśliwy strzał z dystansu, Walter Benitez odbił piłkę przed siebie, ale żaden z zawodników gości nie pobiegł na dobitkę.

Tuż przed upływem regulaminowego czasu gry lechici stracili piłkę w środku pola i Anglicy błyskawicznie rozegrali szybki atak. Nketiah ograł obrońców Lecha i strzałem w długi róg pokonał Lisa.(PAP)

 

 

 


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama