Wracając do placków, bo to one są bohaterami tego przepisu… Wyobraź sobie puszyste pancakes, przez które biegnie cynamonowy szlaczek niczym najlepsza część świeżej cynamonki. Podczas smażenia lekko się karmelizuje, więc placki pachną obłędnie, wyglądają jeszcze lepiej i aż proszą się o spróbowanie prosto z patelni. Na koniec dostają kremową polewę, która rozpływa się na ich gorącej powierzchni i kończy dzieło.
W efekcie wychodzi coś pomiędzy śniadaniem a porządnym jesiennym deserem, tylko w wersji znacznie łatwiejszej do przygotowania. Placuszki są miękkie, puszyste, intensywnie cynamonowe i zdecydowanie nie przypominają zwykłych pancakes. Najlepiej podawać je od razu, kiedy polewa spływa po bokach, a cynamonowy środek jest jeszcze ciepły. Jeśli jesień zamierza tak smakować, może przychodzić. Smacznego!
Składniki:
Ciasto na pancakes:
1 jajko
1¼ szklanki mleka
¼ szklanki oleju
1 i ½ szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cukru
Masa cynamonowa:
4 łyżki masła
¼ szklanki cukru moscovado
2 łyżeczki cynamonu
+2 łyżki ciasta
Masło klarowane do smażenia
Lukier:
½ szklanki serka śmietankowego
¼ szklanki cukru pudru
¼ szklanki syropu klonowego
Czas przygotowania: 15 min + 30 min
Porcje: ok. 10-12 pancakes
Wszystkie składniki na ciasto wymieszaj starannie, żeby nie było grudek. Odstaw na 30 min, żeby ciasto „odpoczęło”.
Masło do masy cynamonowej rozpuść lekko, wymieszaj z cukrem i cynamonem. Dodaj 2 łyżki ciasta – rozmieszaj całość. Przełóż do rękawa cukierniczego lub do woreczka i obetnij róg.
Na patelni rozgrzej masło klarowane, wykładaj porcje ciasta (u mnie po ⅓ szklanki na jeden pancake). Sma, aż do momentu, kiedy na cieście z wierzchniej strony zaczną się robić pęcherzyki powietrza. W tym momencie z masy cynamonowej zrób szlaczek i podsmaż jeszcze 30 sekund. Obróć na drugą stronę (szlaczkiem do dołu) i dosmaż chwilę.
W miseczce wymieszaj wszystkie składniki na lukier.
Gorące pancakes polej lukrem i podawaj od razu.


