Czekolada i śliwki to dla mnie połączenie niemal bezbłędne. Jest w nim coś znajomego, bo przywodzi na myśl klasyczną śliwkę w czekoladzie, ale tutaj wszystko smakuje pełniej i bardziej domowo. Owoce przełamują intensywną słodycz, a czekolada wydobywa z nich jeszcze więcej charakteru. W efekcie ciasto jest wyraziste, soczyste i naprawdę trudno poprzestać na jednym kawałku.
To jeden z tych wypieków, które mam ochotę postawić na stole właśnie wtedy, gdy wieczory robią się chłodniejsze. Bez specjalnej okazji, za to z kawą, herbatą albo po prostu widelczykiem podkradanym z kuchennej szuflady. Czekoladowa polewa dodaje mu odrobiny rozpusty, ale śliwki pilnują, żeby nie zrobiło się zbyt ciężko. I chyba właśnie za tę równowagę lubię je najbardziej. Smacznego!
Składniki:
Ciasto:
¾ szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki kakao
½ szklanki cukru
3 jajka
1 szklanka bardzo gęstego jogurtu naturalnego
1 łyżeczka pasty waniliowej
¼ szklanki gorzkiej czekolady, posiekanej
Dodatkowo:
1 szklanka śliwek, przekrojonych na pół
3 łyżki śmietanki
¼ szklanki gorzkiej czekolady
Czas wykonania: 45 min
Czas pieczenia: 30 min
Porcje: 8 kawałków
Sposób przygotowania:
Przygotuj tortownicę o średnicy ok. 7 in, wyłóż ją papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzej do 370℉.
W dużej misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, kakao i cukier. W dzbanku połącz mokre składniki: jogurt, jajka i pastę waniliową.
Mokre składniki wlej do suchych i wymieszaj na gładką masę. Na końcu dodaj posiekaną czekoladę i wymieszaj.
Następnie przełóż ciasta do przygotowanej tortownicy.
Śliwki pokrojone w połówki, przełóż skórką w dół na masę. Lekko dociśnij.
Ciasto wstaw do nagrzanego piekarnika na około 30 minut. Ostudź przy otwartych drzwiach piekarnika.
W niewielkim garnuszku podgrzej śmietankę, dodaj czekoladę i mieszaj aż całkowicie się rozpuści. Polewą rozsmaruj na wierzchu ciasta.


